Sosnowiec – modernistycznie

Od lat niestrudzenie przemierzam okolice bliższe i dalsze w poszukiwaniu nie tylko interesujących mnie obiektów i miejsc ale także historii niezaistniałych. Zajmuję się najczęściej wątkami i koncepcjami architektoniczno-urbanistycznymi – z racji, iż jest to jedna z moich ulubionych dziedzin wiedzy – które z różnych przyczyn nie zostały ukończone. I nie są to zazwyczaj zwykłe bajania a plany, które wyszły poza fazę koncepcyjną, realnie rozpoczęte jako różnego typu inwestycje. Podobne historie znajdziemy jak dobrze poszukamy, praktycznie w każdym większym, polskim mieście, na przestrzeni dziejów. Dziś przyjrzę się stolicy Zagłębia Dąbrowskiego.

Sosnowiec to swego czasu jedno z ludniejszych miast GOP-u (i mimo, że leży administracyjnie na Śląsku, to historycznie Zagłębie Dąbrowskie jest częścią Małopolski, co na każdym kroku do dziś podkreślają historyczni esteci) – w 1986 roku dobiło 260 tys. populacji. Gdy spojrzymy na strukturę miasta nie trudno byłoby to sobie uzmysłowić – miasto jest obsiane jak mało które wielką płytą a wiadomo wielkie blokowiska pomieszczą sporo. W PRL miasto było w ciągłej ‘budowie’.

Przed wojną tak naprawdę ludności miejskiej było niewiele 2 razy mniej (127 tys. w 1939) i to nie licząc wsi i miasteczek górniczych, przyłączonych do Sosnowca dopiero podczas reformy administracyjnej w 1975 roku (Porąbka, Kazimierz, Juliusz, Maczki, Zagórze). Lecz w międzywojniu to było zupełnie inne miasto. Pełne przeludnionych kamienic, które zniknęły gdzieś w toku budowy socjalizmu.

Na początku XX wieku miasta Zagłębia – Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza, Będzin i Czeladź – nadal gwałtownie się rozbudowywały, przyjmując rzesze chętnych do miejscowego przemysłu i górnictwa węglowego. W zagłębiowskich kopalniach czy hutach, nadal panowały spartańskie warunki (wyjątkowo słaba mechanizacja czy praca po kilkanaście godzin dziennie), zaś przedmieścia rozbudowywały się niezwykle chaotycznie, doklejając do siebie kolejne parcele i liche domki oraz kamienice, na przemian ceglane, kamienne i drewniane, zazwyczaj bez żadnej infrastruktury oraz z wygódką w podwórzu. Mimo to dla wielu chłopów, ciągnących tu z zubożonej polskiej wsi, to nadal był awans społeczny oraz cywilizacyjny.

Do 1918 roku Zagłębie, w tym Sosnowiec, leżały na terenie Rosji a więc z punktu widzenia polskości, były częścią zaboru rosyjskiego. Kultura miastotwórcza, w tym plany regulacyjne odnośnie zabudowy miast, w caracie, były raczej skąpe a jeśli istniały, to realizowane je wybiórczo. Wprawdzie w Zagłębiu powstawały sprawnie funkcjonujące oraz zaopatrzone w infrastrukturę (np. elektryfikację) schludne osiedla robotnicze (np. osiedla Piaski pod Czeladzią) ale były nieliczne w stosunku do potrzeb oraz budowane zazwyczaj przez obcy kapitał (gł. niemiecki). Większość ówczesnej zabudowy, tak jak wspomniałem, nie spełniała kryteriów cywilizowanej Europy. Różnice były na tyle istotne, że nawet II RP ich nie zasypała.

sosnowiec modernizm urząd miejski

Budynek ratusza był w Sosnowcu jednym z pierwszych tak prostych (modernistycznych) budynków. Rok 1933.

sosnowiec modernizm

Centralna oś urbanistyczna została oparta o Aleję Zwycięstwa, która w latach 30. nazywała się ul. Bronisława Pierackiego – na cześć bliskiego współpracownika marszałka Piłsudskiego, sanacyjnego wicepremiera, zamordowanego w 1934 roku, przez ukraińskiego nacjonalistę.

sosnowiec modernizm

Jedna z ikon sosnowieckiego modernizmu – kamienica w narożu ul. Małachowskiego (prawo) i Al. Zwycięstwa (lewo). Pierwotnie siedziba Banku Społem.

sosnowiec modernizm

Klasyczna gra brył – różne segmenty budynku zdają się wzajemnie przenikać.

sosnowiec aleja zwycięstwa

Ogólny widok Alei Zwycięstwa. Z założonych kilkunastu modernistycznych bloków, wzdłuż ulicy powstały przed wojną cztery. W latach 70. dobudowano plombę z wielkiej płyty, po prawej. W głębi ratusz.

Przedsionkiem innego świata w międzywojniu dla Sosnowca była zapoczątkowana budowa nowej dzielnicy reprezentacyjnej wokół świeżo wytyczonej alei. Rozbudowie miasta w latach 30. sprzyjała dobra koniunktura gospodarcza, po rychłym przezwyciężeniu Wielkiego Kryzysu (1929-1933) czy też zwiększone wpływy do budżetu miasta, po jego terytorialnej ekspansji. Oczywiście nowo budowane domy mieszkalne nie były dla zwykłych zjadaczy chleba a raczej nowych elit odradzającej się Rzeczpospolitej. Nowością była budowa licznych gmachów użyteczności publicznej – w międzyczasie Sosnowiec uzyskał rangę powiatu grodzkiego co było jednoznaczne z tym, że było to miasto jest z ludniejszych i prężniejszych gospodarczo II RP.

Nową oś urbanistyczną wytyczono od narożnika obecnych ulic 3 Maja i Małachowskiego w kierunku prostopadłym do rzeki Czarnej Przemszy. Były to tereny znajdujące się bezpośrednim sąsiedztwie starego, carskiego Sosnowca. Teren nadawał się do ponownego zagospodarowania – wcześniej w tym miejscu znajdowały się m.in. hałda oraz huty cynkowe ‘Romania’ i ‘Emma’, które zaprzestały działalności przed 1918 rokiem. Pod utworzenie nowej dzielnicy wytyczono pole o kształcie nieregularnego wieloboku, w sumie ponad 20 ha.

Oprócz głównego placu z ratuszem miały powstać dwa pomniejsze – na przedłużeniu ulicy przebiegającej wzdłuż wschodniej elewacji gmachu. Chodzi o przyszłą ulicę Mościckiego. Wprawdzie istnieje ona i dziś lecz w formie wydłużonego łuku, nie zakończonego placami. A może szkoda, bo w ten sposób przejrzyściej by się prezentowała oś widokowa na linii kościół (dziś bazylika Wniebowzięcia NMP) – cerkiew (pewnie i tak niedługo byśmy się cieszyli jej widokiem, gdyż w 1938 roku została zburzona, stała przy ul. Parkowej).

sosnowiec modernizm

W tych blokach z lat 30. geometrię brył podkreślają naprzemiennie psuedopilastry (pion) z dużymi balkonami (w poziomie), z czego te narożne bywają zazwyczaj zaokrąglone.

sosnowiec modernizm
sosnowiec modernizm

Kolejne bloki przedwojenne, tym razem przy ul. Mościckiego (prezydent RP w latach 1926-1939 – przyp. autora).

sosnowiec modernizm

Ulica Małachowskiego, także jest częściowo zabudowana modernistycznymi kamienicami. Na uwagę zasługuje dom wycofany kaskadowo, kolejnymi kolumnami okien.

sosnowiec modernizm

Ul. 3 Maja. Zabudowa z lat 30. Modernizm sosnowiecki jak i całego Zagłębia Dąbrowskiego, jest prostszy i bardziej zapobiegawczy, od tego śląskiego – chociażby sąsiednich Katowic – na co wpływ miały budżety różnych województw i miast (przed 1939 Sosnowiec należał do Woj. Kieleckiego) oraz różna ranga tychże (Katowice stały się po 1918 siedzibą Woj. Śląskiego, konkurującego w dodatku ze swoim niemieckim odpowiednikiem, także pod kątem architektury), mimo praktycznie tej samej skali.

sosnowiec modernizm

Budynek szpitala miejskiego z 1932 roku. Obecnie kolejny budynek Urzędu Miejskiego.

Założenie nigdy w pełni nie zostało zrealizowane, ze względu na wybuch II Wojny Światowej. Mimo to gdy wzięto się za zabudowę pustych parcel tuż po niej, nie sięgnięto po surowy socrealizm. Ten odgórnie obowiązywał jako zasadniczy nurt polskiej kultury – w tym styl architektury – od 1949 roku. Komunizm brzydził się modernizmem, uznając ten styl za zbyt kosmopolityczny, kapitalistyczny i zbyt mało narodowy w formie (mimo, że funkcjonalnie to modernizm dał podwaliny pod masowe, zgeometryzowane budownictwo, w postaci wielkopłytowych osiedli). Budynki, które dostawiono po wojnie w przypadku sosnowieckiego city, są tak dalekie od socjalistycznych ideałów, że łatwo je pomylić z budynkami z lat 30. Jeszcze w przełomie lat 40/50. w Polsce działało sporo, w miarę niezależnych, architektów, którzy w ten sposób manifestowali sprzeciw przeciwko ingerencji władzy ludowej w sztukę użytkową.

sosnowiec

Niektóre bloki mieszkalne w sąsiedztwie ratusza powstały już po wojnie. Zdradzają to m.in. otwory okienne (wg przedwojennych normatywów mieszkania miały większe okna by lepiej doświetlać pomieszczenia) albo przejazd bramowy pod budynkiem (to efekt koncepcji urbanistycznej jako całości lub części przyszłego kwartału, podczas gdy przed wojną budynki tworzył zazwyczaj kapitał prywatny, a więc były one w początkowych fazach punktowe i często na odrębnych działkach). Na uliczce ciekawostka – cegła klinkierowa ułożona w tzw. jodełkę, popularna wtedy w Zagłębiu Dąbrowskim.

sosnowiec

O wielkiej płycie w kontekście Sosnowca to by się przydał osobny wpis. Odnoszę wrażenie, że blokowiska w tym mieście wciśnięto gdzie się dało. Podobnie było na ostatnich wolnych terenach w okolicy magistratu, w latach 60, kiedy to definitywnie kraj nasz odszedł od socrealizmu (degradacja stalinowskiej ideologii oraz nieefektywność takiego budownictwa), na rzecz masowego, późnego modernizmu. Gdyby kolej historii pojechałaby innym torem, to tego bloku by nie było a być może byłby kolejny plac modernistycznego, sosnowieckiego city.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.