Stare miasto w Mikołowie – przykład walk o polskość

Stare miasto w Mikołowie – przykład walk o polskość

Kiedyś wybrałem się specjalnie na zdjęcia do Mikołowa. Taką miałem fantazję, chociaż pogoda nie nastrajała – wszędzie pałętały się deszczowe chmury. Mikołów mimo takiej bliskości GOP-u, ostatnimi czasy stał się ‘zielonym’ zapleczem dla aglomeracji. Miejscem gdzie chętnie osiedla się katowicka klasa średnia, stąd jest to jedno z nielicznych miasteczek Górnego Śląska, któremu liczba ludności przyrasta (obecnie 40 tys. mieszkańców). Można tu też wpaść do jakiejś knajpy. Stare miasto w Mikołowie, mimo, że malutkie, to zachowało do dziś klimat górnośląskiej prowincji.

Mikołów z historycznego punktu widzenia powinien się kojarzyć z żywiołem polskości, przede wszystkim w erze nowożytnej XIX-wiecznych zaborców. Okolicę zawsze gromadnie zamieszkiwali Polacy, przybyli tu m.in. z sąsiedniej Małopolski, w czasach gdy Śląsk należał do Habsburgów (XVI-XVIII wiek). Wiek XIX był za to kolejnym etapem umacniania tożsamości narodu, pozbawionego własnej państwowości.

Silną ostoją na Górnym Śląsku zawsze był Kościół, który jednocześnie kształtował niegdysiejsze polskie królestwo, w tym postawy narodowe. To m.in. w Ślązaków oraz kler katolicki była wymierzona wojna ideologiczna Kulturkampfu w latach 70. XIX wieku. Z pragmatycznego punktu widzenia, silniejszy akcja germanizacyjna występowała tam gdzie istniały istotniejsze ośrodki arystokratyczne (np. Pszczyna i jej zamek) lub postępowała industrializacja, która wchłaniała rzesze ludności niemieckiej (w tym nowo przybyłą klasę przedsiębiorców oraz inżynieryjną).

Mikołów (w czasach pruskich Nicolai) aż do przełomu wieków orbitował na skraju okręgu węglowego. Najbliższe duże kopalnie powstawały wokół Łazisk i Murcek, zaś w samym miasteczku rozwijało się m.in. drobne hutnictwo. Miasteczko było peryferyjne także we własnym powiecie. Wówczas dzisiejszy Mikołów należał do powiatu pszczyńskiego, mimo, że połowy XIX wieku, był miastem większym ludnościowo od stolicy powiatu.  

Garść faktów

Felix Triest w swym Topograficznym opisie Górnego Śląska z 1865 roku, podaje, że na 75 tys. mieszkańców powiatu, 67 tys. jako jedyny znało język polski. Warto zwrócić w tym źródle uwagę na dysproporcję pomiędzy Mikołowem a powiatową Pszczyną. W tym pierwszym odsetek mówiących wyłącznie po polsku wynosił 66% podczas gdy było to tylko 19% pszczynian. Enigmatycznie natomiast brzmi uwaga (pochodząca ze Słownika geograficznego Królestwa Polskiego i innych państw słowiańskich z 1885 roku) co do ludności powiatu, posługującej się ‘zgniłą polszczyzną’. Mniemam, że autor miał na myśli ewoluującą wówczas śląską gwarę, która dla kogoś z zewnątrz sprawia wrażenie krzyżówki polskiego z niemieckim.

Warto wiedzieć, że względnie sprzyjająca atmosfera dla krzewienia tożsamości narodowej, przyczynia się do uruchomienia w Mikołowie największej na Górnym Śląsku, polskiej drukarni. Powstała pod pieczą znanego górnośląskiego aktywisty sprawy narodowej, Karola Miarki. De facto została ona przeniesiona w 1875 roku, po represjach pruskich władz, z Królewskiej Huty (obecnie Chorzów) do znacznie spokojniejszego Mikołowa. Miarka zasłynął z wydawanego i redagowanego przez siebie, pisma ‘Katolik’, będącego najważniejszą tubą polskości na pruskim Śląsku. Im większe dotykały jej represje ze strony władzy pruskiej (w latach 1872-1873 wytoczono Miarce 28 procesów sądowych), tym bardziej zyskiwała na popularności wśród ludności.

Czasopismo od razu zaskarbiło sobie serca Ślązaków, toteż władze cesarskie nigdy nie podniosły nań ręki, kosztem względnego uspokojenia nastrojów w społeczeństwie. W rzeczywistości gazeta, prócz tematów historycznych czy gospodarczych, zajmowała się żywo agitacją na rzecz polskości oraz kościoła katolickiego. W szczytowym okresie (Powstania Śląskie i plebiscyt, 1918-1922) jej nakład przekraczał 20 tys. egzemplarzy. Nierzadko sam korzystam z a jej archiwalnych wydań, w celu ustalania wielu faktów historycznych.

Mikołów podczas plebiscytu górnośląskiego

Istotnym epizodem w mikołowskiej ziemi były reperkusje I Wojny Światowej – upadek Prus, powstanie II RP, 3 Powstania Śląskie oraz w ich następstwie – plebiscyt. Wyznaczony na 20 marca 1921 roku, dopuścił do głosu mieszkańców kilkunastu, górnośląskich powiatów, czy chcą pozostać w Niemczech czy w odrodzonej Polsce. Pozwolę się przyjrzeć wynikom lokalnego okręgu wyborczego.

Powiat pszczyński był nastawiony najbardziej propolsko, bo to tu uzyskano najwięcej głosów ‘za’ Polską – 74%. Znamiennym jest jednak fakt, że w większości głosowała tak ludność wiejska, bardziej podatna na indoktrynację Kościoła oraz przeciwstawna niemieckim właścicielom fabryk, kopalń oraz folwarków (przedstawiciele innych nacji praktycznie w tej okolicy nie występowali). I tak w samym miasteczku ‘za’ Polakami, głosowało tylko 44%. Istotnym obciążeniem dla Polaków był fakt, że Niemcy dopuścili do głosu także emigrantów, tj. osoby niezamieszkałe na Śląsku ale tu urodzone, choć w przypadku powiatu pszczyńskiego (gdzie leżał Mikołów) ten odsetek stanowił skromne 9%.

Wówczas nie stanowiło to żadnego statystycznego odstępstwa a raczej wręcz normę. Przykładowo w powiacie katowickim (gdzie dominowały wielkie, zurbanizowane i przemysłowe wsie), ‘za’ przyłączeniem do Polski głosowało 56% uprawnionych, podczas gdy w samym mieście – ‘aż’ 14%. W tym momencie widać jak duże istniały dysproporcje pomiędzy robotniczą i katolicką wsią a bardziej inteligencko-arystokratycznymi i protestanckimi kręgami w miastach. Na wyniki miały też wpływ inne czynniki np. ‘sprawniejszy’ terror władz w mieście.

Los jednak chciał inaczej i Katowice oraz Mikołów przyłączono do Polski. Nawet jeśli nie uczyniono by tego po I Wojnie Światowej, to zrobiono by to po drugiej. Tak czy siak tak właśnie zapamiętałem to miasteczko. Nie tylko poprzez urok starego miasta.

Stare miasto w Mikołowie – wybrane fotografie

mikołów stare miasto

Ul. Miarki. Dokąd to zmierzamy z wózkiem? W głębi Rynek.

mikołów kościół

Ul. Okrzei. W tle mikołowska bazylika mniejsza – p.w. św. Wojciecha, oddana do użytku w 1861 roku.

mikołów kościół

Ul. Św. Wojciecha. W tle kościół p.w. św. Matki Boskiej Śnieżnej (dawny św. Wojciecha), z końca XVI wieku.

mikołów stare miasto

Mikołowskie podwórza.

mikołów stare miasto

Stare miasto w Mikołowie i jego przesmyki. Tutaj z Rynku w kierunku miejskiego targowiska. Cóż tam ciekawego w tej tej witrynie?

mikołów rynek

No i zaczęło padać. Ale tylko na chwilę.

stare miasto w mikołowie - rynek

Stare miasto w Mikołowie. Rynek i jego XIX-wieczna zabudowa.

stare miasto w mikołowie - rynek

Nie tylko piesi przemierzają mikołowski Rynek.

mikołów ratusz

Mikołowski ratusz, oddany w stylu neorenesansowym w 1872 roku. Na płycie Rynku, fontanna a w wylocie ul. Miarki (po prawej) – monument św. Wojciecha.

gołębie w parku

Gołębie niewiele sobie robią z mojej obecności, chyba, że zbliżę się wystarczająco blisko. W tle stara zabudowa ul. ks. Szafranka.

gołębie w parku
gołębie w parku
stare miasto w mikołowie - rynek

Północna pierzeja Rynku. Autentyczne doświetlenie sceny – wąski przesmyk Słońca oraz chmury burzowe w tle. A ruch pieszy na placu trwa w najlepsze.

stare miasto w mikołowie - rynek

Póki co czmycham przed deszczem.

5 thoughts on “Stare miasto w Mikołowie – przykład walk o polskość

  1. Bardzo ciekawa historia, nie znam tego regionu Polski, dlatego przeczytałam z wielkim zainteresowaniem . Zdjęcia świetne, bardzo interesująco pokazują starą zabudowę. Jest biedniejszy zaułek, który też ma swój czar. Pokazałeś dzielne miasto, które w dodatku jest bardzo ładne. Fajnie poznawać Polskę w ten sposób:)

  2. Muszę przyznać, że miasteczko ma swój urok, szczególnie jak pokazujesz rys historyczny. Niewiele osób interesuje się teraz aż tak mocno historią, ma więc to swój plus 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *