Bytom Odrzański – przejazdem

Bytom Odrzański – przejazdem

Swego czasu bujałem się rowerem po dawnych, zachodnich rubieżach, włości piastowskich i zawitałem do małego miasteczka o nazwie Bytom Odrzański, a więc nie tego górnośląskiego a raczej dolnośląskiego. I choć śląskiego historycznie, to administracyjnie jeszcze w kolejnym województwie – bo Lubuskim.

Bytom Odrzański (ok. 4400 mieszkańców), choć powiązany historycznie ze śląskimi księstwami piastowskimi, dziś administracyjnie leży już w województwie lubuskim. Inną rzeczą jest fakt, że przejściowo i krótko, nawet tereny po Zieloną Górę (nawet dalej – Świebodzina) należały ongiś do historycznego Śląska, poprzez książąt żagańskich czy głogowskich, tudzież ich popleczników. Tak więc, o lubuskim Bytomiu można powiedzieć, że wrócił do swego pierwotnego właściciela w 1945 roku, czyli państwa polskiego.

Tutejszy gród powstał jako graniczny już w początkach drugiego tysiąclecia, lecz to wiek później, w 1109 roku obrona Bytomia wsławiła się utrudnieniem natarcia wojsk germańskich Henryka V, który wydatnie zagrażał bytowaniu młodemu państwu polskiemu. I choć, natarcie nie zostało powstrzymane, odwagę i heroizm dość pieczołowicie odnotował w Kronice Polskiej, wówczas żyjący Gall Anonim. Po próbie opanowania bytomskiego grodu, cesarska armia oblegała przez trzy tygodnie pobliski Głogów, również bezskutecznie.

W wiekach późniejszych, Bytom Odrzański, dzielił losy śląskiej dzielnicy, wpierw wespół z śląskimi Piastami, od 1331 roku Królestwa Czeskiego a potem Austrii i Prus. Podczas ‚wyzwalania’ miejscowości przez Rosjan w 1945 roku, nieco ucierpiała lecz na szczęście to co najważniejsze i najciekawsze, przetrwało próbę czasu.

Dziś to co możemy obserwować w krajobrazie kulturowym okolic to raczej obrazek charakterystyczny dla Niemiec albo Czechów. Prawdą jest, że zagospodarowanie terenów jak i architektura nawiązuje do uprzednich właścicieli Śląska a więc żywiołu niemieckiego (1742-1945). To jednak obecny sznyt jest zasługą raczej Polaków. Porządku tu panującego może pozazdrościć niejedna nasza śląska mieścina. W Bytomiu Odrzańskim większość starych domostw pachnie świeżością mimo przemijania pokoleń, poniemiecki bruk na ulicach mieni się w Słońcu od wielu dekad, zaś przyroda została konsekwentnie ujarzmiona w służbie człowieka – dokładniej estetyzacji miasta. Bytom Odrzański, jak mało która miejscowość na historycznym Śląsku, jeśli chodzi o walory estetyczne, przywołuje mi nieodparcie widoki z miasteczek Moraw czy Brandenburgii, gdzie miałem sposobność okazjonalnie bywać.

Naturalny rozpad spowodowany upływem czasu, zmiany cywilizacyjne czy gwałtowne wydarzenia jak np. wkroczenie Armii Czerwonej w 1945 roku, nie ominęły wprawdzie miasteczka, lecz te nadal zachowuje usilnie swą urbanistyczno-architektoniczną spójność. Wprawdzie w miejscu starych obejść wyrosły nowe budowle a za pierzeją Rynku (zaraz za ratuszem!) wyrosły bloki z wielkiej płyty, te wcale nie przyćmiły dawnej świetności ani skali miasteczka. Prawdziwą wizytówką Bytomia jest właśnie Rynek, wyjątkowo duży jak na tak malutkie miasteczko, z pysznym ratuszem oraz wieloma kamienicami, uginającymi się od własnej sztukaterii. Sama starówka, leży na dość wysokiej terasie, ponad rzeką Odrą, oddaloną ok. 200 metrów od głównego placu. Również nadodrzańskie bulwary, choć nieduże, zostały jakiś czas temu wzorowo odrestaurowane i zapraszają do spaceru. Ta miejscowość to niewątpliwie jedno z moich najprzyjemniejszych odkryć tamtego wyjazdu.

bytom odrzański kościół

Katolicki kościół p.w. św. Hieronima. Wiek XIV, mocno przebudowany dwa wieki później, gdy funkcjonował jako świątynia ewangelicka. Z tyłu wyziera kolejny kościół – to…

bytom odrzański kościół

…świątynia ewangelicka, jaskrawa pamiątka po niemieckich (luterańskich) mieszkańcach miasteczka. Wzniesiony w latach 1741-46, z wieżą dobudowaną wiek później, obecnie stoi nieużytkowany.

bytom odrzański kościół

Wizytówką miasteczka są nie tylko jego zabytki ale też staranna dbałość o zieleń.

bytom odrzański kościół
bytom odrzański

Ulica M. Kolbego. W tle wieża ratuszowa.

bytom odrzański

Ulica Bolesława III Krzywoustego. Gdzie by nie stanąć widać wieżę ratuszową.

bytom odrzański dworcowa

Ul. Dworcowa. Jak sama nazwa wskazuje, łączy stację kolejową z centrum miasteczka – w tym przypadku Rynkiem w tle.

bytom odrzański odra

Odra na wysokości miasteczka. Od rynku do tego miejsca jest zaledwie 150 metrów. Na zdjęciu widać fragment wybudowanego niedawno bulwaru. W głębi, po drugiej stronie rzeki, widać przyczółek, po zburzonym w 1945 roku moście, przez wycofującą się armię niemiecką. Mostu nigdy potem nie odbudowano. Kiedyś w sezonie kursował tędy prom. Ja jadąc od strony Siedlisk (dokładniej tamtejszego zamku) położonych na drugim brzegu nie miałem takiego komfortu i musiałem się wracać do najbliższej przeprawy w powiatowej Nowej Soli.

bytom odrzański rynek

Uginająca się pod barokową szatą kamienica przy Rynku 20.

bytom odrzański rynek

Fragment północnej pierzei Rynku.

bytom odrzański rynek

Północno-wschodni narożnik Rynku. Na szczególną uwagę zasługują dwie barokowe kamienice po prawej, wzmiankowane po raz pierwszy w 1580 roku. Mieści się w nich Hotel Pod Lwem.

bytom odrzański rynek

Leniwe i ciepłe popołudnie, ‚wypędziło’ ludzi ze swoich domów. Na zdjęciu wschodnia pierzeja rynku. Jedynym niezbyt oryginalnym elementem zabudowy jest różowy blok z lat 70., pierwotnie mocno ‚klockowy’, dziś po przebudowie istotnie nawiązuje skalą i stylem do swych dwóch kamienicznych poprzedniczek, które tam stały.

bytom odrzański ratusz

Ładny, bytomski ratusz z 1609 roku, późnorenesansowy z barokowym hełmem (całkowicie zniszczonym w 1945 i odbudowanym w latach 60.).

bytom odrzański rynek

Miejscowi popijając wiadome trunki, niezbyt się interesują moją osobą. Kamienica na wprost to Hotel U Francuza, zaś po lewej widać kolumnową fontannę z XIX wieku, z figurką chłopca. Legenda powiada, że jej budowę ufundował pewien bogaty mieszczanin, po tym gdy jego syn utonął w pobliskiej Odrze.

bytom odrzański panorama rynek

Ogólna panorama Rynku.

bytom odrzański dworzec

Stary dworzec w miasteczku. Linia kolejowa to tzw. nadodrzanka, budowana w latach 70. XIX w. linia kolejowa Wrocław [Breslau] – Zielona Góra [Grunberg] – Szczecin [Stettin], w niedalekim sąsiedztwie rzeki Odry. Dziś z Bytomia Odrzańskiego można odjechać pociągiem regionalnym do Wrocławia czy Zielonej Góry ale także np. dalekobieżnym Katowice – Szczecin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *