Co zobaczyć w Prudniku? Opowieść o polsko-czeskim mieście

Prudnik mijałem nieraz, zdążając pociągiem do Nysy (i odwrotnie) lecz nigdy w to miasteczko się specjalnie nie zagłębiałem. Z okien pociągu nie zachęcało do wysiadki, może dlatego, że prudnicki dworzec jest oddalony dość znacznie od historycznej starówki. Tamtego dnia trafiłem tu nieco przypadkowo, nie mając za bardzo pomysłu co ze sobą zrobić, po uprzednim zakończeniu fotograficznej eksploracji w nieodległych, nyskich fortach. A więc musiałem sobie zadać to pytanie: co zobaczyć w Prudniku?

Prudnik w woj. Opolskim, to nieco senne miasto powiatowe (21 tys. ludności). Jak mało która polska mieścina położona w sąsiedztwie czeskiej granicy a przy okazji nierozerwalnie z tym krajem, historycznie związana. Warto o tym wiedzieć, bo gdy szukamy typowo polskich, piastowskich korzeni śląskich miejscowości, to nie wszędzie je znajdziemy. W obrębie dawnego prudnickiego starego miasta stoi do dziś relikt – choć sporo już przekształcony – po pierwotnych ojcach założycielach. To popularna wieża Woka, pozostałość po dawnym gotyckim zamku prudnickim. Strzegła kiedyś szlaku handlowego z Moraw na Śląsk, skrajem Gór Opawskich. Nie jest to jednak pozostałość stricte piastowska. Miejscowość jako jedna z nielicznych na terenie obecnej Polski, choć lokowana na prawie niemieckim w 1279 roku, była zakładana (jak i parę wsi wokół miasteczka) przez kolonizatorów morawskich, na włościach czeskiego marszałka i wielmoży Woki z Rużomberka.

Wprawdzie w biegiem lat prudnicka okolica przypadła linii dziedzicznej Piastów Opolskich to do 1337 roku rejon Prudnika był stricte częścią czeskich Moraw. Nawet w obliczu rychłego hołdu lennego (w tym przypadku właściciela miasta, Piastów Opolskich), na rzecz króla czeskiego, ziemia prudnicka de facto nadal trwała jako część Królestwa Czeskiego. Tak było do 1532 roku, kiedy to wymarła piastowska linia opolska. Zresztą za pasem szykowało się przejęcie śląska, przez austriackich Habsburgów. Miasto ma jeszcze coś z czeskiego – nazwę.

Co zobaczyć w Prudniku? – Wybrane fotografie

co zobaczyć w prudniku - ratusz

XVIII-wieczny ratusz (przebudowany pod koniec XIX) oraz figura św. Jana Nepomucena – oba obiekty o cechach baroku.

co zobaczyć w prudniku
co zobaczyć w prudniku - wieża bramy dolnej
co zobaczyć w prudniku - wieża bramy dolnej

Wieża Bramy Dolnej – jedyna ocalała wieża bramna w miasteczku, bez zachowanej części przejazdowej nad szosą (jedynie nad traktem pieszym), z ok. 1480 roku. Jest jedną z kilku średniowiecznych zachowanych w Prudniku – obok tzw. Woki oraz dawnego arsenału (obecnie siedziba Muzeum Ziemi Prudnickiej).

co zobaczyć w prudniku - wieża bramy dolnej

Nazwa Prudnik jako bohemizm

Historycznie rzecz biorąc wydaje się, że Prudnik jest bardziej czeskim miastem aniżeli polskim czy niemieckim. A w rzeczywistości przez wieki funkcjonującym na pograniczu. To co widzimy dziś, w postaci resztek pysznej architektury kamienic czy stosunków urbanistyczno-agrarnych, to już naleciałość czasów nowożytnych, głównie okresu panowania pruskiego a potem niemieckiego (1742-1945). Z czechizmów pozostaje nadal nazwa miasta. Nazwa Prudnik to zbohemizowana forma słowa Prądnik lub Prundnik. Zwyczajowo miało być nadane przez polskich handlarzy i osadników, na określenie tychże okolic i samej miejscowości. Prawdopodobnie stało się tak na podstawie istnienia wtedy, wartkich rzeczek, licznie wypływających z pobliskich Gór Opawskich. Pierwotnym rdzeniem byłoby w takim razie czeskie słowo proud, oznaczające do dziś m.in. strumień, przepływ, nurt, wartkość, prąd.

Od początku obok bohemizmu funkcjonowała wersja niemiecka – Neustadt. Najprościej na polski to przetłumaczyć jako Nowe Miasto, co z punktu widzenia niemieckich osadników oznaczało świeżość nowej miejscowości, zakładanej na niemieckim prawie lokacyjnym, jednej z pierwszych w tym rejonie Śląska. Z biegiem czasu, gdy Śląsk został przejęty przez Austrię (XVI wiek) a następnie Prusy (XVIII wiek) Neustadt stało się oficjalną nazwą. Mimo to, naleciałości polsko-czeskie, w tym gwara autochtonicznych mieszkańców regionu (mimo wielowiekowej akcji kolonizacyjnej Śląska przez Germanów), powodują, że jeszcze w XIX-wiecznych opracowaniach słownikowych oraz encyklopedycznych – także niemieckich – oficjalnie stosowano równorzędnie nazwa Neustadt oraz nazwa Prudnik. Gdy miasteczko przypadło z kolei Polakom – w 1945 roku – powrócono na chwilę do pierwotnego, polskiego rdzenia – Prądnik. Minął jeszcze rok by urzędowo zatwierdzić nową nazwę. Oficjalną była nazwa Prudnik.

Co zobaczyć w Prudniku? – Inne zdjęcia

co zobaczyć w prudniku - kolumna maryjna

Gołębie na prudnickim nic sobie nie zrobiły z mojej obecności, zająwszy się własnymi zalotami. W tle kolumna Maryjna, z 1694 roku. Widoczny blok natomiast nie posiada szczególnych walorów estetycznych (lata 50.). Zdradza to nam, uszczuplenie starej zabudowy podczas ostatniej wojny – jak w wielu miastach śląskich.  

co zobaczyć w prudniku - kolumna maryjna i ratusz

Kolumna Maryjna na Rynku, w tle wieża ratuszowa.

co zobaczyć w prudniku - rynek
co zobaczyć w prudniku - wieża woka

Co zobaczyć w Prudniku? Symbol miasteczka stanowi Woka – jedyna pozostałość po gotyckim zamku, założonym najprawdopodobniej przez pierwotnego pana prudnickiego, Woka z Rużomberka. Założenie rozebrano w połowie XIX wieku, po pożarze. Obecnie wieża stanowi punkt widokowy. Niestety zimą gdy byłem w Prudniku, nieczynna.

co zobaczyć w prudniku - wieża woka
co zobaczyć w prudniku - klasztor

Widok z pl. Zamkowego w kierunku ul. Piastowskiej. Widoczny jest kolejny ważny prudnicki zabytek – kościół p.w. św. Piotra i  Pawła, wraz z przylegającym doń szpitalem i klasztorem Bonifratrów (lata  budowy 1783-88). 

co zobaczyć w prudniku - kościół

Widok w kierunku pl. Szarych Szeregów. W tle późnobarokowy kościół p.w. św. Michała Archanioła z 1730 roku.

co zobaczyć w prudniku - kościół
co zobaczyć w prudniku - willa
co zobaczyć w prudniku - park miejski

Park miejski a w nim m.in. stylowa, przedwojenna altana/krąg.

Kolej w Prudniku

Tradycyjnie, z racji iż jestem także miłośnikiem kolei wszelakiej, fotografuję miejsca dokąd przyjeżdżam, w tym stacje kolejowe. Pierwszy pociąg wjechał na prudnicką stację w 1876 roku i w zasadzie od pokoleń stacja przechodziła li tylko kosmetyczne zmiany. Budynek dworca dość typowy jak na podgórskie rejony, poniemieckiego Śląska. Urządzenia sterowania ruchem kolejowym nadal mechaniczne lub ręczne – w tym klimatyczne semafory kształtowe. Dziś na linii Kędzierzyn-Prudnik-Nysa jeździ codziennie kilka par szynobusów w dobie. Jeszcze w schyłkowym PRL, było kilkanaście składów. W tym osobowe na bocznej linii do Krapkowic, pospieszny z Krakowa/Katowic w Sudety oraz międzynarodowy do Berlina. Linia do dziś stanowi podstawowy ciąg wyjazdowy dla pociągów towarowych z kamieniołomów sudeckich.

stacja kolejowa prudnik
stacja kolejowa prudnik

No to poczekamy…

2 komentarze

  1. Odpowiedz

    Pamiętam Prudnik z lat 90. strasznie zapyziała dziura, ale klimatyczna. W pobliżu cudowny zamek w Mosznej. wtedy jeszcze był szpital, ale teraz podobno można zwiedzać.

    1. Odpowiedz

      W Mosznie jest ośrodek dla nerwicowców, który teraz częściowo się wyprowadził do nowego budynku w pobliżu zamku. Jak się mają sprawy z samym zamkiem nie wiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.