Sanktuarium w Świętej Lipce – mazurska Jasna Góra

Sanktuarium w Świętej Lipce to jedno z niewielu miejsc kultu maryjnego w północnej Polsce. Ba, ze względu na wzmożony ruch pątniczy czasami była zwana Częstochową Północy. I to pomimo prób zniszczenia tegoż ośrodka kultowego.

Święta Lipka to dziś karłowata wioska. Kilka domostw wokół wspaniałego zespołu klasztornego. Leży przy szosie nr 594, kilkanaście kilometrów od powiatowego Kętrzyna. To zaciszne miejsce, na skraju Krainy Wielkich Jezior Mazurskich. Dobre miejsce na odrobinę kontemplacji.

Sanktuarium w Świętej Lipce – rys historyczny

Nieznane są dokładnie początku kultu w tych okolicach. Najpopularniejsza spisana legenda podaje, że to za sprawą skazanego na śmierć złoczyńcy, któremu miała się ukazać Matka Boska. Ten by zadośćuczynić swe winy wyrzeźbił jednej nocy w swej kętrzyńskiej celi małą, drewnianą figurkę maryjną. To postronni uznali za ułaskawienie boże i złoczyńcę puścili wolno. Samą figurkę, zgodnie z przykazaniem Matki Boskiej, ów człek umieścił w dziupli najokazalszej lipy na jaką natrafił w drodze z więzienia.

Wiemy, że już w XIV wieku do skromnej kaplicy mieli zdążać pielgrzymi a w 1519 roku nawet Albrecht Hohenzollern, ostatni wielki mistrz Zakonu Krzyżackiego. Niebawem jednak miejsce to zostało sprofanowane.

W 1525 roku tereny Świętej Lipki przypadły nowo powstałemu Pruskiemu Księstwu Książęcemu, w którym zabroniono wiary katolickiej. Wtedy podjudzeni kętrzyńscy protestanci mieli zniszczyć kaplicę, figurę wrzucić do jeziora a lipę ściąć. Na wszelki wypadek umieszczono w jej miejscu szubienicę – w formie przestrogi dla katolików. Ważną barierą dla pielgrzymów byłaby też nowa granica między Rzeczpospolitą a Prusami – ta przebiegała zaledwie kilometr od miejsca kultu. Mimo tego wiara nie tylko nie zamarła ale wręcz się spotęgowała.

Dzięki polskiemu magnatowi, zamieszkałemu w Prusach, Stefanowi Sadorskiemu, kult się odradza. Funduje nową kaplicę (1619) i sprowadza w okolicę Jezuitów. Ci zajmują się budową pełnoprawnego zespołu klasztornego. Obecny barokowy kościół został konsekrowany w 1693 roku.

Prusacy jeszcze raz sięgną po dobra kościelne. Podczas powszechnej kasaty zakonów w królestwie w 1810 roku, wypędzają ze Św. Lipki zakonników a zabudowania klasztorne zamieniają na gospodarcze. Kult znów zamarł. Jednak wiara katolicka wśród rdzennych Mazurów silna i władze niemieckie muszą się z nią liczyć. Jezuici wracają z powrotem w 1932 roku.

Święta Lipka – zdjęcia

Na zespół sakralny składają się bazylika, otaczające ją krużganki i kaplice narożne i jezuicki dom zakonny. Całość stanowi jeden z wybitniejszych przykładów baroku w północnej Polsce (gdzie dominuje gotyk i pochodne).

sanktuarium w świętej lipce
sanktuarium w świętej lipce
sanktuarium w świętej lipce
sanktuarium w świętej lipce
sanktuarium w świętej lipce

Wnętrza ociekają zdobieniami. Widok na ołtarz główny z obrazem Świętej Matki Boskiej Świętolipskiej.

sanktuarium w świętej lipce

Sklepienie bazyliki.

sanktuarium w świętej lipce

Sklepienie jednej z narożnych kaplic.

sanktuarium w świętej lipce
sanktuarium w świętej lipce

Zabudowa wsi.

sanktuarium w świętej lipce

Ogólny widok zespołu. W zespole jak widzimy znajdziemy też skromne muzeum jezuickie.

W trasie – kaplice różańcowe

Gdy pojedziemy dalej w kierunku Reszla, główną drogą nr 594, miniemy kilka kaplic różańcowych. Są to oryginalne kapliczki z lat 30. XVIII wieku. Po drodze miniemy także historyczną granicę obu krain – Warmii i Mazur. Fakt ten jest opatrzony stosowną tablicą informacyjną.

sanktuarium w świętej lipce
sanktuarium w świętej lipce
sanktuarium w świętej lipce
sanktuarium w świętej lipce
sanktuarium w świętej lipce
sanktuarium w świętej lipce
sanktuarium w świętej lipce
sanktuarium w świętej lipce

Szosą w końcu dotarłem do niemniej zabytkowego miasteczka – Reszla. Lecz to już historia na inny post. Póki co zajrzyjcie do innych zabytków sakralnych, które i ja odwiedziłem.

2 komentarze

  1. Odpowiedz

    W świętej Lipce byłyśmy dwa razy w życiu, w Reszlu byłyśmy raz w zeszłe wakacje.

    1. Odpowiedz

      Tak samo jak ja.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.